I C 1119/21 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Słupsku z 2023-03-27
Sygn. I C 1119/21
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 27 marca 2023 r.
Sąd Okręgowy w Słupsku I Wydział Cywilny
w składzie następującym:
Przewodniczący: |
sędzia Hanna Kaflak-Januszko |
Protokolant: |
st. sekretarz sądowy Karina Hofman |
po rozpoznaniu w dniu 27 marca 2023 r. w Słupsku
na rozprawie
sprawy z powództwa E. S. (1)
przeciwko H. T., I. T.
o rozwiązanie umowy dożywocia
oddala powództwo;
nie obciąża powódki kosztami procesu.
I C 1119/21
UZASADNIENIE
Powódka E. S. 19.08.2021 r. pozwała H. T. i I. T. o rozwiązanie umowy dożywocia, zarzucając, że pozwany nadużywa alkoholu, wszczyna scysje z powódką, stosuje przemoc słowną oraz utrudnia korzystanie z nieruchomości poprzez wymianę zamków i odmowę udostępnienia kluczy. Stwierdziła, że pozwani nie opiekują się nią, pozwana wyprowadziła się, a pozwany utrudnia opiekę inny osobom (3.03.2021 r. wyrzucił zamieszkującego z powódką partnera S. M. (1), co spowodowało jej decyzję, by rozwiązać umowę).
P o z w a n i wnieśli o oddalenie powództwa, stwierdzając, że pozew odbierają jako kolejny przejaw zachowania powódki podporządkowującej ich sobie według własnego uznania. Wskazali, że zgodzili się na zawarcie umowy z powódką za jej namową, gdy była w trudnej sytuacji. Była zadłużona i pomogli jej w spłacie, a dom wymagał nakładów, by pozwani mogli w nim zamieszkać, na co wydali ponad 100 000 zł.
Sąd ustalił, że:
23.06.2014 r. strony zawarły notarialną umowę dożywocia (k. 10-14), którą powódka przeniosła na pozwanych własność nieruchomości, położonej w B. przy ul. (...), która składa się z dwóch oddzielnych (i z osobnymi wejściami) lokali mieszkalnych – w jednym na piętrze zamieszkuje powódka (zwykle ze swoim partnerem), a w drugim na parterze -zamieszkała rodzina pozwanych (por. zdjęcia na płycie k. 17).
W zamian pozwani (powódka jest ciocią pozwanego) zobowiązali się ww. umowie - zapewnić powódce dożywotnie utrzymanie (w tym przyjęcie na domownika, zapewnienie wyżywienia, ubrania, mieszkania, światła i ogrzewanie, odpowiedniej pomocy i pielęgnowania w chorobie, sprawienia pogrzebu).
bezsporne
Przed zamieszkaniem pozwani wyremontowali część domu, którą mieli zająć (por. zdjęcia – k. 52-92).
bezsporne (k. 197v, 198 v)
Gdy pozwani zamieszkali, powódka nadal we własnym zakresie zajmowała się posesją, organizacją ogródka (pozwani nie zajmowali się nim), zapewnieniem opału - korzystając przy tym z pomocy znanych jej osób (w tym za drobną odpłatnością).
dowód: zeznania świadka L. W. – k. 198
Generalnie powódka zapewniała sobie koszty utrzymania we własnym zakresie i akceptowała to.
fakt przyznany
Pozwani wiedzieli, gdy zawierali umowę z powódką, że pomieszkuje z nią S. M., ale nie było dokładnych ustaleń co do tego.
Ok. 2015-2017 pozwana zamieszkiwała poza sporną posesją z dziećmi. Pozwany przez pewien czas także na dłużej był w pracy zagranicą.
Gdy w 2018 r. powódka przyjechała ze szpitala, to pozwana była 2-3 razy i przyniosła środki opatrunkowe. Kilka razy przyniosła też powódce obiad, zdarzyło się, że zrobiła zakupy. Powódka ze względu na swoją dietę, nie chciała obiadów od pozwanej.
Zdarzyło się, że gdy pytała pozwanego, czy zawiezie ją do szpitala – odmówił, powołując się na brak czasu i pieniędzy. Na jedną z rehabilitacji zawoził ją E. S.. Gdy na zabieg pozwani zawieźli ją do K., to zapłaciła im, dokładała się też przy wyjazdach na jagody.
Otoczenie postrzegało pozwanego jako osobę nadużywającą alkohol (piwo), widząc, że często go zakupuje.
W 2020 r. pozwany przyszedł do lokalu powódki, by zobowiązać partnera powódki - S. M. do współudziału w zakupie opału. W budynku jest jeden piec, więc uważał, że skoro pozwany w nim palił, to teraz jest kolej na S. M.. A gdy ten tego nie zrealizował – pozwany stwierdził, że S. M. powinien się wyprowadzić, bo oni go utrzymują. Miało to miejsce po dłuższej nieobecności powódki i S. M. w spornej posesji.
We wspólnych rachunkach za wodę w nieruchomości S. M. partycypował z powódką w 1/6 (ogółem z dziećmi pozwanych zamieszkiwało 6 osób) – ona opłacała ich część. Gdy woda nie była dość ciepła, to jeździli się wykąpać do jego mieszkania. Z tego względu powódka zdecydowała się kupić grzałkę do dogrzewania.
Poprzednio zdarzyło się, że także S. M. załatwił opał. Zdarzyło się, że z racji znajomości wyświadczył pozwanym drobne przysługi (jak np. transport mebli).
W 2021 r. powódka uzgodniła, że tydzień palili pozwani, a tydzień powódka z S. M..
Pozwani odwiedzali powódkę towarzysko, np. grudniu 2021 r. przyszli w trakcie S. z rodzicami pozwanej, by złożyć życzenia.
Powódka sama uprzątnęła garaż, by parkować tam swój samochód. Oczekiwała, że pozwani wymienią dach, który jest tylko kryty papą.
Podczas jednego z wyjazdów powódki pozwany zajmował się jej kotem, ale stwierdziła, że zaniedbał go. Innym razem pozwani tak parkowali, że utrudniało to parkowanie powódce i S. M..
Powódce i S. M. przeszkadzało, że córka pozwanych zbyt trzaska drzwiami i czasami nie jest dość ciepło.
Powódka uważała, że gdy jednego razu była w szpitalu, mimo że pozwani ją odwiedzili, to nie było to wystarczające. Miała do pozwanych żal również o inne sytuacje, gdy nie zostały zrealizowane jej oczekiwania (np. umówienie wizyty medycznej, gdyż uważała, że pozwana z racji swego zatrudniania ma taką możność).
dowód: zeznania S. M. – k. 198 -202, dowód: zeznania powódki k. 239
Pozwana po przejściowych problemach małżeńskich ponownie zamieszkała w spornej nieruchomości.
fakt przyznany
Pozwani zapewniali powódce transport w 2021 r. na rehabilitację. Zdarzyło się, że dopytywali się, jak wyżywienie jej zapewnić, jakie zakupy zrobić.
Podczas jednego z wyjazdów powódki pozwany zmienił zamki, by przychodzący opiekować się kotem - sam nie otwierał drzwi, gdyż nie życzyli sobie, by ktoś obcy sam wchodził do domu. I mimo żądań powódki – nie udostępnili mu klucza. Generalnie pozwany wyrażał niezadowolenie z sytuacji obecności kota i odwiedzin celem sprawowania nad nim opieki pod nieobecność powódki.
dowód: smsy – k. 40, 192-194, 234-236, faktura za usługi taksówkowe
W efekcie, gdy powódka wróciła z zagranicy nocą, musiała czekać aż otworzą jej drzwi.
dowód: zeznania powódki k. 239
Pozwani robili powódce drobne okazjonalne upominki, a ona podobnie się odwdzięczała.
fakt przyznany
Po jednym z powrotów powódki z pracy zagranicą okazało się, że był problem z wjazdem na posesję.
Przez pewien czas powódka korzystała z samochodu pozwanego.
dowód: zeznania D. T. – k. 204-205, powódki k. 239
Pismem z 15.03.2021 r. powódka sporządziła oświadczenie o odwołaniu darowizny na podstawie art. 898 § 1 kc z podpisem notarialnie poświadczonym, uzasadniając to faktem wyrzucenia jej przyjaciela po awanturze o garaż i węgiel oraz brakiem zainteresowania jej sytuacją oraz narażeniem jej zdrowia konfliktem.
dowód: pismo – k. 15-16
Wskutek powództwa pozwanych przeciwko S. M. (1) 7.03.2022 r. orzeczona została jego eksmisja z lokalu objętego niniejszym sporem (k. 195 wyrok).
bezsporne
Sąd nie uwzględnił powództwo,
gdyż nie stwierdził, że doszło między stronami do takiej sytuacji/nieporozumień, które uzasadniałby rozwiązanie umowy dożywocia, skutkującej utratą własności spornej nieruchomości przez pozwanych.
Art. 913 § 2. kc : W wypadkach wyjątkowych sąd może na żądanie zobowiązanego lub dożywotnika, jeżeli dożywotnik jest zbywcą nieruchomości, rozwiązać umowę o dożywocie.
W doktrynie i orzecznictwie wskazuje się, że wyjątkowe wypadki uzasadniające rozwiązanie umowy o dożywocie przez sąd muszą przybierać szczególną postać i intensywność (np. awantury połączone z rękoczynami – tak: E. S. , M. W. , w: P. , Komentarz, t. II, 2015, art. 913, Nb 10; por. także S. R. , w: R. , Komentarz, t. II, 1972, s. 1765–1766 oraz orz. SN z 19.1.1950 r., (...), PiP 1950, Nr 10, s. 152–156). Za wyjątkowy wypadek może być uznane uporczywe, czyli długotrwałe i zamierzone niespełnianie przez zobowiązanego świadczeń, gdy ze względu na potrzeby dożywotnika, wynikające w szczególności z jego stanu zdrowia i warunków bytowych, są niezbędne do zadośćuczynienia jego interesom, których zabezpieczenie było celem umowy o dożywocie (por. wyr. SN z 13.6.2018 r., (...) , Legalis). W jednej ze spraw SN uznał, że nie można wykluczyć uznania za „wyjątkowy wypadek” trwałego pozostawienia dożywotników przez jednego z zobowiązanych bez opieki i świadczeń z tytułu umowy o dożywocie w sytuacji, gdy drugi z zobowiązanych pozostający z dożywotnikami w bezpośredniej styczności jest wobec nich agresywny i nadużywa alkoholu (tak wyr. SN z 13.4.2005 r., (...) , Legalis). Przesłanka rozwiązania umowy o dożywocie na podstawie art. 913 § 2 KC może zostać uznana za spełnioną w przypadku, gdy zobowiązani nie dopuszczają się aktów agresji fizycznej, lecz podejmują działania ukierunkowane na zniszczenie osobistych więzi łączących ich z dożywotnikami i sprzeniewierzają się zasadzie lojalności (por. wyr. SN z 19.11.2009 r., (...) , Legalis) ( 1) .
Na kanwie powyższego zauważyć należy, że jest on konsekwencją tego, że przeniesienie własności nieruchomości jest czynnością prawną o bardzo poważnych skutkach. Dochodzi do przejścia wartościowego składnika majątku, a w tym wypadku do przekazania swego centrum życiowego. Zawierający umowę i zyskujący własność staje się nie tylko beneficjentem, ale zyskuje także obowiązki związane z własnością i to nie tylko wobec dożywotnika. Jednocześnie nabywca może dysponować nieruchomością jako właściciel, dokonując nakładów i nie szukając innych form realizacji swych planów życiowych. Przy tej specyfice ustawodawca przewidział opcję rozwiązania umowy, ale zastrzegając ją do sytuacji wyjątkowych.
Przedstawiony kontekst prawny sąd miał na uwadze, starając się porządkować materiał dowodowy. Sprawa posłużyła bowiem powódce do obszernej wypowiedzi o różnych zdarzeniach współzamieszkiwania z pozwanymi, co – wobec doświadczenia życiowego – nie wskazywało na sytuację bardzo nietypową wobec znanych jako powtarzające się – trudności wynikających ze współzamieszkiwania. I o ile naturalne jest prawo powódki do własnych oczekiwań i poczucie żalu, gdy nie są one realizowane, to należało ocenić, czy zarzuty powódki dotyczą sytuacji o dużym potencjalne negatywnym ( by można je było uznać za wyjątkowe). Stąd też wobec dość nieuporządkowanego toku narracji powódki sąd zauważy, że wiążącym uzasadnieniem powództwa powinno być to zakreślone pozwem (poprzedzone jednostronnym oświadczeniem o rozwiązaniu umowy). Pozostałe kwestie sąd wprowadził do ustaleń stanu faktycznego - gdyż strony do nich nawiązywały - by w ten sposób główne zarzuty znalazły się we właściwym świetle. Przy tym trudno było jednoznacznie ocenić wiarygodność wielu wypowiedzi, gdyż często chodziło o drobiazgi, rozchodzenie się w ocenie sytuacji i jej skali. Dlatego sąd przede wszystkim poprzestał na ustaleniach z dowodów wskazanych przez powódkę, gdyż już same twierdzenia (nawet bez weryfikacji dowodowej) nie wskazywały na zaistnienie przesłanki z cytowanego przepisu. Generalnie jednak tych faktów nie podważał pozostały materiał dowodowy i dlatego także można było uznać dowody, na których sąd się oparł bezpośrednio, za wiarygodne, mimo że pojawiło się też sporo niejasności, zwłaszcza na koniec co do finansowania remontu. Kwestia ta mogła mieć dla stron tylko jednak znaczenie przy rozważaniu porozumienia się w sprawie. Dla rozstrzygnięcia sporu istotne było, że dowody wskazywały, że wykonywanie umowy odbiegało od zapisu notarialnego, gdyż przyjęte było, że powódka ponosi swoje koszty utrzymania, a pozwani tak jak przy współzamieszkiwaniu z rodziną, starają się udzielać jej pomocy (a i to założenie było nieskonkretyzowane). I jak bywa w takich sytuacjach zdarzają się spory, nie zawsze spełnione są oczekiwania. Widoczne było jednak, że stosunki były dość poprawne, poza pojawiającymi się incydentami, które raczej nie odbiegały od typowych, codziennych nieporozumień. I nie sposób zapobiec subiektywizmowi w odbiorze. Poza tym jakieś niejasności w rozliczeniu w opłatach, także była wyjaśniane, a skoro były wspólne liczniki, to należało się porozumieć, jak i w wielu innych wspominanych kwestiach. Nie można więc uznać, że pozwani nie wywiązywali się z umowy (skoro przyjęto jej inne wykonywanie przez fakty dokonane) lub by pozwani z natężeniem złej woli unikali pomagania powódce czy spełniania jej oczekiwań. Realizowali je w różnym stopniu, w zależności od możliwości, nawet jeśli skutek nie był dla powódki dostatecznie satysfakcjonujący. Nie zostały ujęte w stanie faktycznym kwestie drobniejsze, trudne do dostatecznego zweryfikowania, ale można zauważyć, że co do swej pomocy współgrały z zagadnieniami zauważonymi i omówionymi, więc także nie mogły mieć wpływu na uwzględnienie powództwa.
Poważniejszy natomiast stał się konflikt po awanturze z partnerem powódki, co - jak sama podawała – było motorem decyzji o rozwiązaniu umowy. Sama próba ustalenia jego rozliczeń za korzystanie z możności zamieszkania, jak i koegzystencji w ramach prawnych, w jakich znajdują się strony - może być zrozumiała, a do negocjacji pozostaje, jak strony dokonują rozliczeń współzamieszkiwania, skoro przyjęły – jak wspomniano – sposób wykonywania umowy odmiennie od jej zapisów. Jednak wyrzucenie partnera powódki, który stanowił dla niej wsparcie, co odciążało pozwanych, budzi sprzeciw. Sytuacja wprawdzie została usankcjonowana wyrokiem sądu, ale skoro stanowisko powódki nie zostało przy nim uwzględnione, to mogła wystąpić z niniejszym roszczeniem. Przebieg postępowania doprowadził jednak do wniosku, że nic nie wskazuje na wdrożenie wyroku eksmisyjnego, a sama powódka zauważyła, że może decydować, kogo gości u siebie. Choć więc strony nie doszło do ugody, to miały możność wysłuchać swoich stanowisk i rozważyć, jak mogą uregulować swoją sytuację i podjąć decyzję, czy utrzymują umowę (ustalając zasady współzamieszkiwania tak, by unikać konfliktów) czy rozwiązują z konsekwencją rozliczenia się (skoro pozwani od tak dawna zamieszkują z powódką, a jej wypłacalność budzi wątpliwości i przy tym nakłady wymagałyby ustalenia, a nie prostego odwołania się do zainwestowanej przez pozwanych kwoty). Dlatego sąd uznał, że obecnie wskazana na wstępie przesłanka rozwiązania spornej umowy, jeszcze dostatecznie nie wybrzmiała, ale pojawiały się kwestie prowadzące do jej rozważenia. W konsekwencji o kosztach orzeczono na podstawie art. 102 kpc, gdyż pozwani wywołali niniejszą sprawę, tj, zamierzenie powódki, by rozwiązać umowę, skoro nadal nie mogłaby zamieszkiwać z partnerem.
1 w komentarzu pod red. K. O. w systemie L. do art. 913
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Słupsku
Osoba, która wytworzyła informację: sędzia Hanna Kaflak-Januszko
Data wytworzenia informacji: