I C 32/23 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Słupsku z 2024-01-30
Sygn. I C 32/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 30 stycznia 2024 r.
Sąd Okręgowy w Słupsku I Wydział Cywilny
w składzie następującym:
|
Przewodniczący: |
SSR del. Joanna Krzyżanowska |
|
Protokolant: |
St. sekr. sąd. Anna Karwacka |
po rozpoznaniu w dniu 15 stycznia 2024 r. w Słupsku
na rozprawie
sprawy z powództwa L. C. i D. C.
przeciwko Bankowi (...) Spółce Akcyjnej w W.
o ustalenie i zapłatę
1. oddala powództwo;
2. zasądza od powodów L. C. i D. C. na rzecz pozwanego Banku (...) Spółki Akcyjnej w W. 10.817 zł (dziesięć tysięcy osiemset siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.
Sygn akt I C 32/.23
UZASADNIENIE
Powodowie L. C. i D. C. wnieśli przeciwko Bankowi (...) Spółce Akcyjnej w W. o ustalenie że łącząca ich umowa kredytowa z dnia 6 czerwca 2001 r. jest nieważna i o zapłatę w związku z tym kwoty 304.650,21 zł i z należnymi odsetkami tytułem bezpodstawnego wzbogacenia. Na uzasadnienie powodowie podnieśli zarzut sprzeczności klauzul waloryzacyjnych z naturą stosunku prawnego oraz zasadami współżycia społecznego oraz zasadą równości stron. Argumentowali że umowa nie zawiera kwoty i waluty kredytu – świadczenie nie zostało określone. Podnieśli, że waloryzacja umowna jest wyłączona w przypadku kredytów bankowych. Twierdzili, że wskutek nieważności lub abuzywności klauzul waloryzacyjnych umowa jest niewykonalna. Wskazali, że po usunięciu z umowy klauzul waloryzacyjnych umowa stanowi umowę kredytu walutowego, tak więc umowa nie została wykonana przez bank, gdyż nie został nigdy wypłacony kapitał w walucie kredytu ani przez kredytobiorców, toteż kwota zapłacona na rzecz banku w PLN powinna im zostać zwrócona. Za niedozwolone powodowie uznali przy tym klauzule objęte § 2, § 4 ust. 2, 3 i 4 umowy oraz § 4 ust. 1 aneksu do umowy. Zarzucali również bankowi brak właściwych informacji udzielanych klientom co do ryzyka kursowego. Nieważność umowy zdaniem powodów wynika również z jej pozorności.
Pozwany – Bank (...) S. A. wniósł o oddalenie powództwa w całości. Podniósł przy tym, że kwestionowane klauzule umowne zostały indywidualnie uzgodnione, są przy tym sformułowane precyzyjnie i jednoznacznie, przez co nie mogą stanowić niedozwolonych postanowień umownych w rozumieniu art. 385 1 kc. Nadto wskazał, że nawet uznanie postanowień określających walutę za niedozwolone nie powoduje niewykonalności umowy. Możliwość dalszego wykonywania istnieje na gruncie art. 69 ust. 3 Prawa bankowego w obecnym brzmieniu. Pozwany powoływał również orzecznictwo TSUE z którego wynika prymat utrzymania umowy przed jej nieważnością.
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
L. i D. C. mieli działkę budowlaną, chcieli wybudować dom i potrzebowali kredytu. Po kredyt zgłosili się do banku (...) S.A., ponieważ jedna z ich klientek – I. B. pracowała w banku i zaproponowała pomoc w uzyskaniu kredytu. Zaproponowała kredyt w CHF, bo na ten kredyt było ich stać. Kredyt w PLN miał kosztować drugie tyle. Niespecjalnie interesowało ich dlaczego tak jest. Małżonkowie wiedzieli, że kurs CHF wpływa na raty i saldo, nie wiedzieli tylko jakie będą w przyszłości wahania tego kursu. Wg zapewnień pracownicy banku nie było możliwe żeby CHF wzrósł na tyle żeby rata urosła do 2000 zł.
(dowód: zeznania L. C.– k. 201v – 202v, zeznania D. C. – k. 202v - 203)
W dniu 9 maja 2001 r. małżonkowie C. złożyli wniosek kredytowy. Wnieśli o udzielenie kredytu w wysokości 68.740 CHF, na 312 miesięcy, z malejącymi ratami. Spośród możliwych do wyboru zabezpieczeń przejściowych (poręczenie wekslowe, ubezpieczenie kredytu) we wniosku wpisano dwa własne: weksel in blanco i wpływy na ROR. Z analizy wniosku kredytowego wynika, że prognozowana rata miała wynosić dla wnioskowanego kredytu 515,61 CHF (1159,04 zł), a dla rat malejących 668,50 CHF (1502,71 zł). Minimalne dochody netto dla wnioskowanego kredytu wynosiły 4.624,41 zł, a rzeczywisty dochód klientów netto wynosił 6.419,18 zł.
(dowód: wniosek kredytowy – k. 109 – 109v, analizy wniosku kredytowego – k. 112 - 114)
W dniu 6 czerwca 2001 r. L. i D. C. oraz Bank (...) S. A. zawarli umowę kredytu budowlanego. W myśl § 2 umowy Bank udzielił kredytobiorcom na ich wniosek kredytu w wysokości 68.740 CHF, a kredytobiorcy zobowiązali się do wykorzystania i zwrotu kredytu wraz z odsetkami zgodnie z warunkami umowy. Kredyt miał być przeznaczony na budowę nieruchomości mieszkalnej. § 4 ust. 2 umowy przewiduje, że w dniu podpisania umowy oprocentowanie kredytu wynosi 7,68167% w stosunku rocznym. Oprocentowanie zmienia się w zależności od zmiany stopy LIBOR określonej w ust. 1. Marża określona w ust. 1 jest stała w całym okresie kredytowania. Zgodnie z ust. 3 oprocentowanie kredytu jest zmienne w okresach półrocznych i jest ustalane odrębnie dla każdego kolejnego okresu kalendarzowego na zasadach określonych w ust. 4. W ust. 4 wskazano, że dla ustalenia stopy oprocentowania kredytu dla danego półrocza kalendarzowego przyjmuje się stopę LIBOR określoną w ust. 1 z przedostatniego dnia roboczego poprzedzającego półrocze, a w pierwszym okresie kalendarzowym z przedostatniego dnia miesiąca poprzedzającego miesiąc podpisania umowy – powiększoną o marżę określoną w ust. 1. Oprocentowanie obowiązuje w nowej wysokości od pierwszego dnia kalendarzowego każdego półrocza. Stopę LIBOR zdefiniowano w umowie jako stopę referencyjną dla potrzeb ustalania oprocentowania kredytów w walutach wymienialnych USD i CHF. Prowizję i hipotekę wyrażono w umowie w CHF. W § 12 i 13 strony ustaliły, że kredyt zostanie uruchomiony w 4 transzach. Wypłata kredytu miała nastąpić w sposób bezgotówkowy z rachunku kredytu na rachunek wskazany we wniosku o wypłatę kredytu, w złotych, po przeliczeniu zgodnie z kursem kupna waluty kredytu obowiązującym w banku w dniu wypłaty zgodnie z tabelą kursów (...) S.A. w W. ogłaszaną w siedzibie banku. W zakresie spłaty strony ustaliły, że spłaty zadłużenia będą dokonywane poprzez obciążenie rachunku oszczędnościowo – rozliczeniowego. Kwota spłaty miała podlegać przeliczeniu na złote po kursie sprzedaży waluty kredytu obowiązującym w banku w dniu spłaty zgodnie z tabelą kursów (...) S.A. W § 23 kredytobiorcy przyjęli do wiadomości i zaakceptowali ryzyko związane ze zmianą kursu waluty kredytu.
(dowód: umowa kredytu – k. 41 - 49)
Kredytobiorcy nie czytali umowy przed jej podpisaniem, choć mieli taką możliwość. Poprzestali na wyjaśnieniach pracownicy banku. Pracownica banku informowała że nie jest możliwe by CHF wzrósł do takiej kwoty by rata wynosiła 2000 zł. Rata miała nie osiągnąć wysokości raty kredytu w PLN i rzeczywiście nie osiągnęła. Małżonkowie nie przeczytali umowy również po powrocie do domu.
( dowód: zeznania L. C.– k. 201v – 202v, zeznania D. C. – k. 202v - 203)
W dniu 9 czerwca 2005 r. Kredytobiorcy zawarli z bankiem aneks do umowy kredytu w którym obniżono marżę banku po okresie wykorzystania kredytu z 4,5% do 2,8%.
(dowód: aneks nr (...) – k. 53)
Sąd zważył:
Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie.
Na wstępie należało zaznaczyć, że zdaniem sądu powodowie mieli interes prawny w żądaniu ustalenia nieistnienia umowy w rozumieniu art. 189 kpc. Przedmiotem żądania była bowiem umowa kredytowa w całości, która w przypadku ustalenia zgodnie z żądaniem pozwu nie wiązałaby stron w żadnej części – również tej niewykonanej jeszcze na dzień wyrokowania. Przysługujące natomiast powodom roszczenie o zapłatę dotyczy jedynie części wykonanej, a nie pozwala na wyrokowanie co do dalszej części umowy.
Twierdzenia o nieważności nie mogą się jednak ostać.
L. i D. C. składając wniosek kredytowy działali z dostatecznym rozeznaniem. Wiedzieli, że decydują się na kredyt w CHF i świadomie o taki kredyt wnosili. Potwierdzili w zeznaniach, że przed złożeniem wniosku toczyły się rozmowy nt stabilności kursu CHF, wskazywano orientacyjny pułap jakiego rata kredytu nie osiągnie. Mieli świadomość, że kurs franka szwajcarskiego będzie miał wpływ na ratę i saldo, nie wiedzieli jedynie jakie będą w przyszłości wahania tego kursu. Na żadnym etapie obowiązywania umowy powodowie nie rozważali dokonywania spłat w walucie. Powodowie nie byli przy tym zainteresowani konstrukcją umowy o czym świadczy fakt, że nie przeczytali kontraktu ani w dniu podpisywania ani nawet później, w domu, by przekonać się chociażby o tym w jaki sposób przeliczane są raty.
Należy także podkreślić, że w dacie zawierania umowy brak było zarówno odpowiednich przepisów, czy nawet rekomendacji, które zalecałyby bankom szczególny sposób postępowania w przypadku kredytów denominowanych czy indeksowanych.
Wskazane wyżej przyczyny w powiązaniu z załączonymi do akt dokumentami nie pozwalają na przyjęcie założenia jakoby w istocie kwestionowana umowa kredytowa była umową kredytu złotowego. Rozważanie takiego wariantu było niedopuszczalne przede wszystkim z tego powodu, że zawarcie takiej umowy nie było objęte wolą żadnej ze stron. Ani bank nie oferował zawarcia umowy kredytu złotowego oprocentowanego w oparciu o stawkę LIBOR ani powodowie zawierając umowę nie wyrażali woli zawarcia umowy kredytu złotowego. Brak zgodnej woli stron w tym zakresie wyklucza przyjęcie w wyniku rozważań prawnych takiego rozwiązania. Ani bowiem rozważania ex post pełnomocników stron ani decyzja sądu nie może zdecydować o tym jaka była wola stron w chwili zawarcia umowy. Wyrazem tego czego oczekiwali powodowie zwracając się do banku o kredyt jest przede wszystkim ich wniosek kredytowy w którym jako walutę kredytu wskazali CHF. Oboje powodowie potwierdzili tę okoliczność w swoich zeznaniach. Twierdzili, że przedstawiono im ofertę kredytu w CHF, wiedzieli że rata kredytu w PLN byłaby dużo wyższa, były rozmowy o stabilności omawianej waluty. Nie jest możliwe by przy tych wszystkich okolicznościach powodowie zakładali że zawierają umowę kredytu w PLN. Twierdzeń takich zresztą nie prezentowali w swoich zeznaniach.
Z tych powodów nie mogą odnieść zamierzonego skutku wywody dotyczące pozorności umowy kredytowej. Z analizy woli i wiedzy stron wynika bowiem, że obie strony chciały zawrzeć umowę opartą na franku szwajcarskim po to by zastosować niższą podstawę oprocentowania – stawkę referencyjną LIBOR zamiast WIBOR.
Nie sposób także podzielić poglądu, że umowa kredytu, która oparta jest na mechanizmie indeksacji czy denominacji narusza art. 69 ust. 1 ustawy Prawo Bankowe, gdyż nie określa w prawidłowy sposób kwoty kredytu należnego do wypłaty i zwrotu przez konsumenta. Z powołanego przepisu wynika, że przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Każda z wymienionych przesłanek: oddanie do dyspozycji kredytobiorcy określonej kwoty środków pieniężnych, oznaczenie w umowie czasu w jakim środki powinny zostać zwrócone, określenie celu na jaki środki mogą być przeznaczone, zwrot kwoty wykorzystanego kredytu w oznaczonych terminach, zapłata odsetek i prowizji, została w umowie ujęta.
Zgodnie natomiast z art. 69 ust. 2 Prawa bankowego wg stanu z dnia zawarcia umowy umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: strony umowy, kwotę i walutę kredytu , cel, na który kredyt został udzielony, zasady i termin spłaty kredytu, wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany, sposób zabezpieczenia spłaty kredytu, zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje, warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy. Z zapisu ustawy wynika więc ekspressis verbis możliwość zawierania umów kredytowych w różnych walutach. Element walutowy w umowie nie może więc decydować o jej nieważności.
Sądy wielokrotnie wypowiadały się już nt dopuszczalności zawierania umów kredytów walutowych, indeksowanych czy denominowanych oraz na temat braku sprzeczności takich umów co do zasady z ustawą Prawo bankowe. O nieważności umowy mogą decydować konkretne zapisy umowy z przyczyn przewidzianych przez prawo. Takich przyczyn jednak powodowie nie przedstawili.
Dopuszczalność konstrukcji zarówno kredytów indeksowanych jak i denominowanych potwierdził przy tym wprost ustawodawca. W ustawie z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw („ustawa antyspreadowa”), która w znacznej części regulowała sprawy kredytów frankowych, nie tylko nie uznano kredytów indeksowanych i denominowanych za nieważne, lecz przeciwnie – wprowadzono to nazewnictwo do prawa bankowego i uregulowano umowy zarówno na przyszłość jak i wstecz wprowadzając odpowiednie zapisy do już trwających umów tego rodzaju.
Z ustawy tej zresztą, choć nie jest zbyt obszerna, wypływają dalsze istotne wnioski. Ustawodawca bowiem w art. 1 dokonał zmiany art. 69 Prawa Bankowego i nałożył na banki obowiązek zawarcia w umowie o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowych zasad określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Przed wejściem w życie tej ustawy obowiązek taki nie istniał. Gdyby bowiem wynikał z jakichkolwiek aktów prawnych lub zasad ogólnych zbędne byłoby powielanie go w ustawie Prawo Bankowe. Mając zaś świadomość, że banki nie miały dotąd obowiązku zamieszczania w umowie szczegółowych zasad określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut ustawodawca musiał zakładać, że w znakomitej większości zawartych przed wejściem w życie ustawy antyspreadowej umów o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, informacji takich nie ma. W znacznej części umów tego rodzaju nie przewidziano także możliwości spłaty kredytu w walucie indeksacji. Pomimo to ustawa nie stworzyła możliwości unieważnienia wszystkich tych umów z uwagi na zawarty w nich mechanizm indeksacji.
Stanowisko to potwierdzają liczne orzeczenia Sadu Najwyższego i Sądów Apelacyjnych tak jednoznaczne i utrwalone, że nie ma potrzeby powielać ich argumentacji.
Zarzut nieważności umowy z uwagi na naruszenie art. 353 1 kc również nie mógł się ostać. Umowa przewiduje, że kredyt zostaje udzielony w wysokości 68.740 CHF. Kwota w złotych miała zostać określona przez przeliczenie na złote kwoty wyrażonej w walucie w której kredyt jest denominowany, wg kursu kupna tej waluty zgodnie z tabelą kursów obowiązującą w banku w dniu wypłaty kredytu lub transzy kredytu. Nie sposób jednak uznać, że dokonane ponad dwadzieścia lat temu przeliczenia przez bank wnioskowanej kwoty (nawet po „nieuczciwym kursie”) miałoby decydować o nieważności umowy. Powodowie od momentu wypłaty kredytu nie kierowali w związku z tym żadnych żądań do banku, nie domagali się przeliczenia wypłaty po innym kursie. Żądań takich nie złożyli również w pozwie, domagając się jedynie sumy nienależnych świadczeń spełnionych tytułem rat spłaty kredytu. Nie sposób więc przyjąć że z powodu nieprawidłowego wykonania części umowy dwadzieścia lat temu cała umowa miałaby być uznana za nieważną, choć powodowie nigdy nie domagali się prawidłowego wykonania. Jedna, nawet potencjalnie wadliwie wykonana czynność w ramach umowy nie powoduje skutku nieważności, tym bardziej w sytuacji, gdy usunięcie skutku tej wadliwości sprowadza się w zasadzie do zapłaty.
Również fakt dokonywania przeliczeń rat kredytowych po kursach z tabeli kursowej banku nie stanowi podstawy do uznania całej umowy za nieważną. Z pewnością bowiem nawet w przypadku uznania przeliczeń po kursach z tabeli kursowej banku za nieważne lub abuzywne, możliwe jest wykonywanie umowy bez zastosowania tych zapisów. Nie ulega bowiem wątpliwości, że kurs CHF jest wartością która istnieje obiektywnie nawet bez tabel banku (...) SA.
Nie znajdują potwierdzenia w obowiązujących przepisach i orzecznictwie twierdzenia zawarte w pozwie jakoby nieważność umowy miała wynikać z faktu, że znajdują się w niej abuzywne zapisy. Ani bowiem przepis art. 385 1 kc ani sama Dyrektywa 93/13 nie przewidują w ogóle skutku nieważności. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wielokrotnie podkreślał brak tej zależności i wskazywał, że nie jest celem Dyrektywy unieważnienie wszystkich umów, w których stwierdzono nieuczciwe zapisy (vide np. (...)). Sankcją za wprowadzenie do umowy zapisów niedozwolonych jest brak związania nimi konsumentów tj. bezskuteczność tych postanowień. Skutek nieważności nie następuje więc nie tylko w stosunku do całej umowy, ale nawet co do pojedynczych klauzul.
Stwierdzenie nieważności umowy jest przy tym niedopuszczalne w świetle orzecznictwa TSUE. Do takiego wniosku prowadzi zwłaszcza analiza uzasadnienia wyroku (...). Trybunał wskazał w nim, że „realizowany przez prawodawcę Unii w dyrektywie 93/13 cel polega bowiem na przywróceniu równowagi między stronami umowy przy jednoczesnym utrzymaniu w mocy umowy jako całości, a nie na unieważnieniu wszystkich umów zawierających nieuczciwe warunki (zob. podobnie wyroki: z dnia 14 marca 2019 r., D., (...), (...), pkt 40 i przytoczone tam orzecznictwo; a także z dnia 2 września 2021 r., (...) i in., (...), (...), pkt 40).” Innymi słowy sąd powinien mieć na uwadze utrzymanie w mocy umowy po pozbawieniu nieuczciwych warunków, a nie dążyć do jej unieważnienia. Unieważnienie umowy jednak jest możliwe, a jego skutki TSUE określił dalej wskazując, że „ dyrektywę 93/13 należy interpretować w ten sposób, że nie stoi ona na przeszkodzie temu, by właściwy sąd krajowy orzekł o przywróceniu sytuacji stron umowy kredytu do stanu, w jakim znajdowałyby się, gdyby umowa ta nie została zawarta z tego względu, że warunek tej umowy dotyczący jej głównego przedmiotu powinien zostać uznany na podstawie tej dyrektywy za nieuczciwy, przy czym jeśli przywrócenie takie nie jest możliwe , do tego sądu należy zapewnienie by konsument znalazł się ostatecznie w sytuacji , w jakiej znajdowałby się, gdyby warunek uznany za nieuczciwy nigdy nie istniał . ”
W przypadku gdy sąd miałby więc stwierdzić nieważność umowy z uwagi na zawarty w niej nieuczciwy warunek, powinien orzekając przywrócić sytuację stron umowy do stanu w jakim znajdowałyby się w sytuacji gdyby umowa nie została zawarta.
Konsekwentnie i kilkakrotnie w ten sam sposób TSUE określił skutki uznania przez sąd umowy za nieważną w wyroku z dnia 15 czerwca 2023 r. w sprawie (...) (vide: teza 68 ww wyroku : (…) „zgodność z prawem Unii przepisów krajowych regulujących praktyczne skutki nieważności umowy kredytu hipotecznego z powodu istnienia nieuczciwych warunków zależy od tego, czy przepisy te, po pierwsze, pozwalają na przywrócenie pod względem prawnym i faktycznym sytuacji konsumenta, w której znajdowałby się on w braku tej umowy (...)”, teza 70: „do sądu odsyłającego należy zbadanie w świetle wszystkich okoliczności zawisłej przed nim sprawy, czy właściwe przepisy krajowe umożliwiają przywrócenie pod względem prawnym i faktycznym sytuacji konsumenta, w której znajdowałby się w braku tej umowy.”)
Ponownie o opisywanym skutku stwierdzenia nieważności umowy TSUE przypomniał w postanowieniu z dnia 12 stycznia 2024 r. w sprawie (...)powołując się na treść przywołanego wyżej wyroku (...) z dnia 15 czerwca 2023 r.
Nie ulega wątpliwości, że pożądany skutek orzeczenia nieważności umowy zdefiniowany przez TSUE został określony szerzej niż wzajemny zwrot świadczonych sobie kwot. W swoich orzeczeniach Trybunał wskazuje że w przypadku stwierdzenia nieważności, strony powinny znaleźć się w takiej sytuacji faktycznej i prawnej w jakiej były przed zawarciem umowy. Niewątpliwym elementem tego stanu, ściśle łączącym się z celem zawartej umowy kredytowej był stan, w którym powodowie nie mieli domu wybudowanego z kredytu.
Pełne przywrócenie stanu w jakim były strony umowy, musiałoby więc polegać na zwrocie bankowi wypłaconej kwoty kredytu, zwrocie kredytobiorcom spłaconych rat kredytowych i pozbawienie powodów korzyści związanych z wybudowaniem domu.
Osiągnięcie tego skutku oczywiście nie jest możliwe w wyniku stwierdzenia przez sąd nieważności umowy. Wobec tego sąd nie może orzec o nieważności, a jedynie zapewnić by konsument znalazł się ostatecznie w sytuacji w jakiej znajdowałby się gdyby nieuczciwy warunek nigdy nie istniał.
Stąd żądanie ustalenia nieważności umowy w całości należało oddalić, a w konsekwencji – oddalić również roszczenia o zapłatę wywodzone z upadku całej umowy, o czym orzeczono w punkcie 1 wyroku.
W pozwie nie sformułowano roszczenia ewentualnego, uwzględniającego sytuację, w której pomimo stwierdzenia nieuczciwości niektórych klauzul nie jest możliwe osiągnięcie celów stwierdzenia nieważności, toteż pozostaje jedynie zapewnić by konsument znalazł się w sytuacji w jakiej znajdowałby się gdyby nieuczciwy warunek nigdy nie istniał. Ani wśród żądań pozwu ani w jego uzasadnieniu nie znalazło się także stwierdzenie by powodowie wysuwali żądanie zapłaty oparte na innej podstawie niż nieważność. Jedynie we wniosku o dopuszczenia dowodu z opinii biegłego znalazło się określenie sposobu wyliczenia kwoty stanowiącej nadpłatę z powodu nieuczciwych zapisów.
Przede wszystkim jednak – brak sformułowanego i uzasadnionego w dalszej części pozwu żądania czyni wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego bezprzedmiotowym. W drugiej kolejności należy zauważyć, że tezy opinii biegłego stoją w sprzeczności z argumentacją zawartą w uzasadnieniu pozwu. Najbardziej istotną rozbieżnością jest wskazanie jako zapisu abuzywnego § 4 umowy dotyczącego oprocentowania i jednocześnie wnioskowanie by biegły dokonując wyliczeń uwzględnił ustalone w umowie oprocentowanie.
Podnoszona przez powodów abuzywność zapisów zawartych w § 2 i § 4 nie została przy tym potwierdzona w toku postępowania dowodowego. Wskazany § 2 stanowi bowiem że Bank udziela kredytobiorcom na ich wniosek z dnia 9 maja 2001 r. kredytu na okres 312 miesięcy z ostatecznym terminem spłaty w dniu 1 czerwca 2027 r. w wysokości 68.740 CHF, nominowanego w złotych a kredytobiorcy zobowiązują się do wykorzystania i zwrotu kredytu wraz z odsetkami zgodnie z warunkami umowy. Uzasadnienie pozwu powołuje się natomiast na abuzywność wynikającą z jednostronnego wpływu banku na tabelę kursową, o której w § 2 umowy nie wspomniano. Rzeczywiście pozbawienie umowy § 2 w całości uniemożliwiałoby jej wykonanie, lecz pozew nie zawiera żadnej argumentacji który z elementów tej klauzuli i dlaczego miałby stanowić zapis niedozwolony, skoro wszystkie one stanowią elementy przewidziane w art. 69 ust. 1 i 2 Prawa Bankowego, a żaden element nie przyznaje bankowi zarzucanego jednostronnego prawa do decydowania o zasadach denominacji.
Kwestionowany § 4 umowy w całości natomiast dotyczy zasad oprocentowania kredytu. Zgodnie z zawartymi w nim zasadami oprocentowanie kredytu składa się ze znanej w chwili podpisywania umowy i niezmiennej w okresie kredytowania marży banku oraz stopy LIBOR, która nie jest wskaźnikiem jednostronnie kształtowanym przez bank. Pozew w żadnej części nie przedstawia argumentów dlaczego taka konstrukcja oprocentowania miałaby być abuzywna ograniczając się jedynie do argumentacji dotyczącej jednostronnego kształtowania kursu, co nie ma żadnego związku z treścią § 4.
Wobec braku żądania opartego na eliminacji z umowy abuzywnych zapisów, niedopuszczalne było orzekanie w tym przedmiocie.
W punkcie drugim wyroku orzeczono o kosztach w oparciu o art. 98 kpc. Na zasądzone koszty złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika – 10.800 zł oraz zwrot opłaty skarbowej od pełnomocnictwa – 17 zł.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Słupsku
Osoba, która wytworzyła informację: Joanna Krzyżanowska
Data wytworzenia informacji: